Przez dwa tygodnie otrzymaliśmy ponad 120 prac, w których opisujecie, „ W jaki sposób dbacie o swój rower”!!!

Najlepsze prace wybrane przez eksperta rowerowego – Łukasza Przechodzeń, który prowadzi blog „Rowerowe Porady” należą do:
KaRo, DAMIANA, GOLDWINA, IGNACA I Michała Kacpra.

Serdecznie gratulujemy!!!!

Zwycięzcy najlepszych prac otrzymają – Smar antykorozyjny NANOPROTECH Bicycle!!!

Poniżej nagrodzone prace:

KaRo

„Jestem pierwsza 🙂 ? A więc w rowerze przede wszystkim dbam o napęd. Dbanie o napęd jest chyba najważniejszą rzeczą, aby móc przemieszczać się bez zdenerwowania. Albowiem inne dźwięki niż szum opon są denerwujące. Nie posiadam spinki na łańcucha, dlatego czyszcząc napęd przekładam cienki kawałek szmatki w każde ogniwo łańcucha po kolei. Czasochłonne, ale daje satysfakcję – bo to przecież ja sama dopieściłam mój rower 🙂 .

Również szmatką czyszczę po kolei każdą przestrzeń zębatek i same zębatki. Czynności te wykonuję po naocznych oględzinach, wtedy gdy widać, że łańcuch jest bardzo brudny. Poza tym po każdym deszczu przecieram łańcuch i zębatki szmatką, ponieważ nie posiadam błotników i przy takiej pogodzie łatwo piasek do niego się lepi. Reszta smarowania to już kosmetyka – czyli linki i inne części.

Jako, że dojeżdżam do pracy rowerem i trasę mam mieszaną – asfalt, kurz, piach – to roweru całego za często nie myję, ponieważ musiałabym to robić codziennie. Dbam również poprzez dokręcanie luzów i regulowanie hamulców (regulacji przerzutek jeszcze się nie nauczyłam 🙂 ) . Przydałby mi się taki smar do przetestowania, ponieważ rower dla mnie to codzienność 🙂 . Pozdrawiam”

Goldwin

„A u mnie wygląda to tak:
Z racji dostępności miejsca (duża piwnica), raz do roku rower rozbieram na czynniki pierwsze, koła, piasty, zębatki, przerzutki, widelec, wymiana linek, wymiana klocków (w ciągu roku i tak trzeba, ale przy generalnej rozbiórce i tak montuje nówki), łożyska… Zostaje sama rama i części.

Większość ląduje w ropie dla odtłuszczenia, usunięcia piasku itp. Potem smarowanie i skręcenie.

W ciągu roku zwykle pomaga myjka samoobsługowa (omijać miejsca smarowane bo potrafi wypłukać smar!), reszta ściereczką z ropą (okolice piast, kasety) i płyn z wodą dla uzupełnienia. Do sucha i wystarcza.

Łańcuch (2 – 3 razy w sezonie, chyba że faktycznie w spore błocko się wpakuję to częściej): tu zwykle odkręcam śrubkę od blachy przy przerzutce przedniej, zdejmuję koło i pakuję w miskę z ropą. Na dwa razy zwykle żeby część pozostałą na kasecie zamoczyć. Pędzel i czochram ile wlezie 🙂
Potem zwykle wycieram aby usunąć nadmiar, jak wyschnie zwykle na łańcuch z podłożoną szmatką leci zwykła oliwa do maszyn (nie sprawiła mi do tej problemu, łańcuch nie rdzewieje, niewiele do niego przywiera), potem trzeba suchą przetrzeć aby usunąć nadmiar.

I jedzie…”

http://st2.static.bikestats.pl/56/b18756-u10430_orig.jpg?1410882653

Michał Kacper

„@BIK4DONE

Faktycznie 😀
Coś mi się tak ubzdurało, że to takie drogie, nie wiem czemu 😛

A rower mam stalowy, od zawsze. Jeszcze nie jeździłem na aluminiowym, ale stalowy też rdzewieje, gdy musi prawie cały dzień stać w brei sól-śnieg-piasek. Po powrocie do domu zawsze go czymś przetrę, lecz musiałbym się nieźle nagimnastykować, by wszystko zetrzeć. A i tak po moczeniu w mieszance od 6 do 20 wytarcie tego za dużo nie daje :P”

Ignac

„Sprawa jest raczej prosta. Jako zagorzały miłośnik motoryzacji już od dziecka nie mając możliwości dbania o samochód, grzebałem w rowerach i grzebię do dzisiaj.
Co prawda, zarówno ja jak i moje zabawki nieco urosły, tak też moja miłość do dwóch (rower) i czterech (samochody) kółek pogłębiła się jeszcze bardziej.
Każdy, kto mnie dobrze zna, wie, że o pojazdy dbam jak tylko potrafię najlepiej. Prawda jest taka, że nigdy nie oszczędzam na kosmetykach, narzędziach i częściach. Zawsze staram się wykonywać wszystkie naprawy sumiennie i z największą dbałością o szczegóły.

Przede wszystkim – częste czyszczenie. Podobno częste mycie skraca życie. Nie w tym przypadku. Uważam, że nie ma niczego bardziej przyjemnego jak wsiąść na czysty rower, bez obaw, że na rękach czy ubraniu zostaną resztki brudu. Zawsze po przejażdżce w deszczu/błocie wycieram rower do sucha. Jeśli jest taka możliwość myję go jeszcze tego samego dnia. Odrębna sprawa to smarowanie. Jak głosi staropolska prawda, – kto nie smaruje ten nie jedzie. Nie ma niczego gorszego niż ciężko obracające się piasty kół, skrzypiące pedały czy „dzwoniący” łańcuch. Po prostu lubię, kiedy rower przemieszcza się „gładko” i bezszelestnie.

Przeglądy? A i owszem. Zwykle trzy w roku. Przed rozpoczęciem sezonu, jeden w połowie i jeden tuż przed zimowaniem. Z racji tej, że w swojej kolekcji posiadamy sporą liczbę zabytkowych rowerów – podchodzę do nich nieco inaczej. Z racji na swój wiek – rowery te nigdy nie wyjeżdżają na deszcz. Stoją w suchym pomieszczeniu przykryte kocem. Ot takie moje małe zboczenie 😉 Staram się je utrzymać w nienagannej kondycji mechanicznej oraz w jak najlepszej kondycji wizualnej. Czysty i zadbany lakier, gładkie i wypolerowane elementy chromowane, odżywione i zabezpieczone elementy z tworzyw sztucznych to dla mnie priorytet.

Z uwagi na szacunek do dawnych samochodów i rowerów – staram się ich „nie katować”. Tzn. Nie jeżdżę w deszczu, staram się jeździć delikatnie, nie hamuję gwałtownie.
Rower na co dzień? Owszem – posiadam – ale tak jak powyżej wymienione – jest po prostu ogólnie szanowany. Wszystkie zużyte oraz te, które powoli sygnalizują swoje potrzeby – naprawiam, bądź wymieniam na nowe – nigdy nie odwlekam napraw w czasie.
A dlaczego?
Sprawa jest prosta. Rowery i samochody są dla mnie czymś więcej niż tylko środkiem transportu, bez względu na swój wiek i pochodzenie.”

Damian

„Dbanie o rower to rzecz bardzo ważna
Dlatego, Łukaszu opowiem ci wierszem
Jak czyścić, pucować i dbać o twój rower
A w szczególności jak ja swój pieszczę

Rzecz pierwsza, to proste, weź szmatkę do ręki
I w wodzie z płynem zamocz ją szybko
Następnie poleruj i pucuj twój rower
By lśnił jak słoik ze złotą pokrywką

A potem, gdy „bicykl” wygląda na czysty
Pora wyczyścić napęd w twym rowerze
W tym celu ściągnij twój łańcuch błotnisty
I razem z benzyną umieść go w szejkerze

I szejkuj, i szejkuj ile masz sił w rękach
By łańcuch był czysty i bez grudek błota
A gdy już zakończysz tą czynność radosną
Kaseta i korba to twoja robota

Kaseta i korba powinny być czyste
By nimi nie brudzić czystego łańcucha
Gdy cały napęd już błyszczy jak nowy
Oleju użyj by zgrzytów nie słuchać

Należy smarować łańcuch, pancerze
Golenie „amora” i powiem ci szczerze
Że po tym wszystkim, gdy wsiądziesz na rower
Poczujesz się Łukasz, jak na skuterze”